SREBRNY KSIĘŻYC

Srebrny księzycSrebrny księżyc, srebrną nocą,
na srebrzystym niebie
srebrnym okiem mruga,
srebrny księżyc opowiada
historie prześmieszne,
tylko kto go nocą słucha?

Jakieś dziecko wybudzone ze snu,
miś pluszowy z oderwanym uszkiem,
smutna lalka porzucona w kącie,
mały kotek wtulony w poduszkę.

Srebrny księżyc na niebie
śmieje się przyjaźnie,
srebrny księżyc z góry
klaszcze w dłonie srebrne,
srebrny księżyc – serce złote
stara się, jak może,
żeby wszystkim srebrną nocą
było… nieco lepiej, albo
przynajmniej nie gorzej!

autorką wiersza jest Bronisława Kosmyk

Reklamy

JESIEŃ Z UŚMIECHEM GIOCONDY

Jesień, Jesień jesienna
Jesień, barwami brzemienna
Jesień, pogodna i złota
Czy Jesień pochmurna, chłodna
Jesień skąpana w słotach?
Mona LisaKtóra z tych twarzy jest Twoja,
Jesieni nieodgadniona?
A Jesień, wrzosami pachnąca.
Jesień, tańczy z wiatrem w lesie,
Jesień w letnich butach jeszcze,
Jesień w cienkiej jesioneczce,
trąci lekko nalewką…
bo noce coraz chłodniejsze
A Jesień, nieco zadumana.
Jesień z uśmiechem pobłażania
Odpowie – „Moi kochani
Domyślcie się sami,
Nie mnie wydawać osądy.”
I odejdzie, jak przyszła,
do końca tajemnicza.
Jesień z uśmiechem Giocondy,
Kolejna Jesień Życia.

Wiersz Bronisławy Kosmyk.

CHORA KACZKA

Przyszła kaczka do doktora
rozżalonym głosem woła:
Chora kaczka– Jestem na żółtaczkę chora!
Mam żółty dziób, żółte łapki,
wszędzie widzę żółte kwiatki,
żółte bratki, żółte mlecze,
powiem panu coś  w sekrecie:
Żółta skórka na cytrynie
nadęła się i udaje…
żółtą dynię! Słowo daję!
Tak dalej być nie może,
niech mi pan pomoże
panie doktorze,
bo już rozpacz mnie ogarnia
żółta- nie czarna!
Doktor kaczkę zbadał,
by dolegliwości tych
ustalić przyczynę,
żółtaczki nie stwierdził
zamyślił się chwilę,
powziął pewne podejrzenie
zrobił smutną minę.
– Czy to coś groźnego, kwa, kwa,
niech pan wreszcie powie.
– Pani ma …zielono w głowie.
Może to minie, kto to wie?
Ja niestety nie!

Autorką wiersza jest Bronisława Kosmyk.