RAZ JEDEN

Spójrz okiem mrówki:
ten las trawy te rude sosny rdestu
te palmy bobkowych liści
i szybki mozół biegu po podziemnych muskułach drzew
i nieustanne potopy deszczu
i szybko wysychający piasek rodzinnego mrowiska

Foto: Beata Jaśniak

Spójrz okiem ptaka:
ta przepaść w dole wśród słońca i cieni
żywioł liści namioty zieleni
ekstaza lotu dom gdzie los przydarzy
tajemnica zniknięcia
śmierć w miejscu nieznanym

Spójrz okiem nieba i spójrz okiem wody
okiem ofiary i okiem cierpienia
raz jeden bez urazy spójrz
Lecz czy podołasz temu?

WESTCHNIENIE

O, jakże was kochałam, wy, rzeczy zbyteczne,
przyjaźń, miłość bez granic, poświęcenie, cnoty,
spotykane tak rzadko, opłacane drogo,
i jak opłakiwałam każdą zdradę, każde
sprzeniewierzenie, każde nadużycie.

O, jakże was kochałam, rzeczy niekonieczne,
obrazy, słowa, kwiaty, urodziwe twarze,
każdą łąkę kwitnącą, zachody i świty,
o jakże was kocha lam, ponad siły prawie,
i jakże mnie gniewało to, że tak zbyteczne.

Autorką wierszy jest JULIA HARTWIG.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s