HEJ KOLĘDA, KOLĘDA…

JMS

Rys. Jan Marcin Szancer

Obecnie wigilia jest mega cool i the best, więc odbębnijmy  dzielnie opłatek w pracy stacjonarnej i dorywczej,  stowarzyszeniach, zrzeszeniach, kołach, partiach i gdzie tam jeszcze działamy. Wymieńmy szczere życzenia z  przyjaciółmi oraz  „przyjaciółmi”,  wszak to nie pora na gniewy i anse.
Po świętach, na spokojnie, do tego wrócimy.

W świąteczne dni domownicy i goście oddają się biesiadowaniu,
zaś nocami szukają resztek kompotu lub wspomnień. Ewentualnie wracają  zmarznięci z pasterki i płynnie przechodzą do rozgrzewki,
co jest  naturalnie naturalne  –  hej kolęda, kolęda…

Rumiński Tomasz_1966

Rys. Tomasz Rumiński

Święta nie muszą być zajebiste jak Last Christmes Georgea Michaela. Wystarczy że będą pobrzmiewać pastorałką z kantyczki po prababce,  pozwolą nam spotkać się wreszcie z naszymi własnymi myślami
i powiążą nas z prawdziwą tradycją, taką z korzenia.

A to już nic innego jak sztafeta,
w której kto gubi pałeczkę, ten przegrywa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s