JESZCZE DZIŚ, JUTRO

Mężowi

Z_06Pora odpocząć. Córeczki zasnęły.
Stygnie piekarnik.
Książki tulą skrzydła.
Dzień się domyka.

Jakże zasnąć –
tchnie wiosną z uchylonego okna.
„Ale jestem” ktoś śpiewa.
Ciało umiera,
wciąż jeszcze pięknie.

Zasnąć trudno
i tyle marzeń odłożyć lub zgubić.
Na jutro czeka już wyprasowana
sukienka dla starszej córki, biała w niebieskie różyczki.
(O takich różach marzył Leonardo,
a teraz genetycy – i wciąż są jedynie
na słodkich dziewczęcych sukienkach i w baśniach).

Szkoda zasnąć, chociaż
kres tego świata
może nie jutro jeszcze.

PIES  NA  NIEBIE

Wiatr i szczypta fantazji
wyczarowały psa na niebie.
Briard, nowofunland – coś w tym stylu,
solidny i kudłaty, skakał
lub może nurkował w błękit.

Zdążyłam zrobić zdjęcie, zanim wiatr
zdmuchnął mu uszy i wygięty grzbiet.

Ta fotografia zgrana na komputer
cieszyła nas przez kilka lat. Aż kiedyś
szlag trafił twardy dysk. Tak pies na niebie
zginął już drugą śmiercią.

Z_05Hasa jeszcze w pamięci. I czasami,
gdy z córką zadzieramy nosy, wymyślając
kształty chmurom, wspominam,
że widziałam także psa.
Tak, dawno.
Ciebie jeszcze nie było na świecie.

Niekiedy opowiadam jej i sobie bajkę:
że wcale się nie rozwiał,
że śmignął przez bramę,
tuż przy świętym Piotrze,
mało mu kluczy nie wytrącił z ręki.
Że do stóp Pana doskoczył,
pod Jego pieszczotą znieruchomiał w szczęściu,
brzuchem do góry. Jak to psy.

To tylko bajka. Czas pogrąży
wspomnienie, język, w którym opowiadam
i w którym piszę wiersz. I żaden archeolog
nie znajdzie kości tego psa.

A jednak myślę: pamięć Boga.
Tam wiatr nie sięga. Pies na niebie
trwa w niej bezpieczny. I to do mnie
doskoczy, gdy ustanie czas.

Autorką wierszy i zdjęć jest Alicja Mazan-Mazurkiewicz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s