PRZYCZYNEK DO KLASYFIKACJI KOTÓW

… I BYĆ MOŻE WIERSZY.

Ten tutaj, pierwszy z brzegu. Choć rozpanoszony
na całe łóżko. (O przepraszam, łoże).
Biała wyspa bezpchelna na oceanie z satyny.
Błogość nad błogościami.
Najleniwsza z rozpust.

Z_09Tamten, ponoć niebieski.
Niebieski nie bardziej
niż róża odmiany Blue Moon.
Niebieski nie dla przedszkolaków.
Niebieski honoris causa.

Ów bury najpoczciwiej,
sarmacko wąsaty.
Chwalca bigosu,
smalcu z majerankiem.

Bezwiedny akrobata, co na cztery łapy
spada. Niechybnie na środek kanapy.

A jeszcze: pazurzasty,
giętki, spiczastouchy,
istny demon Memlinga.
(Dla kamuflażu bez motylich skrzydeł).

I nieostatni: z bursztynowym okiem
i drugim czarniawym, jak studnia, jak wybite okno,
otwarte na noc. Łapą zwichniętą powłóczy,
po jemu znanych ścieżkach.
Przetrącony wiersz.

PRZYCZYNEK  DO  ESCHATOLOGII

Czy Puszek pójdzie do Nieba? Na pytanie dziecka
odpowiadasz bez zająknięcia: tak. Ale jeśli
Puszek także tobie był bliski, jeśli wciąż cię boli
wspomnienie jego zamglonych ślepi, kiedy zdychał,
przytulony do twych rąk, próbując merdać — wtedy z lękiem
myślisz, że mógłbyś kiedyś usłyszeć: dokąd z tym psem?

Z_10
Przepustką jest dusza. Jednak masz nadzieję.
A Muminki? Jak można odnaleźć je w Niebie,
jeśli nie tylko duszy brak im, ale ciała?
Czy mogłyby zmartwychwstać z garstki liter, słów?
Papier jest prochem, chociaż się starzeje
wolniej niż ludzie. Ale gdyby tak — z dziecięcych wzruszeń?
Z roziskrzonych oczu, pełnego przejęcia głosu: mamo, powiedz,
gdzie mieszkają Muminki? Czy zbyt daleko, żeby je odwiedzić?
Z marzeń nie tylko małego Muminka, także twego dziecka: gdy urosnę,
Włóczykij może weźmie mnie ze sobą na wyprawę.
Z tych śmiesznych pragnień, którym przecież także ty ulegasz:
by spotkać naprawdę Bufkę, małą Mi, by na morskim brzegu
razem z Muminkiem wstrzymać oddech z przejęcia, kiedy konik morski
tańczy, tańczy dla siebie, a coś w sercu szepcze,
że tańczy dla was. Z ciekawości,
jakie w dotyku jest futro Muminków?
Czy z tego wszystkiego, obdarzeni duszą,
nie zdołamy wyżebrać dla naszych przyjaciół
choć odrobiny wieczności?

Autorką wierszy i zdjęć jest Alicja Mazan-Mazurkiewicz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s