CHRYZOSTOMA BULWIECIA PODRÓŻ DO CIEMNOGRODU /fragmenty/ – 1953 r.

„Uliczkę znam w Ciemnogrodzie”

Jest w Ciemnogrodzie
pewna ulica,
groźna ulica,
lumpen-ulica.

A na chodniku
owej uliczki
trzy drzewka stoją,
drzewka-patyczki.

KIG_42_1951 w Polskim Radiu kopia

KIG w Polskim Radio

A nad drzewkami
nie ma niczego
chyba ze niebo,
niejasne niebo.

Na rogu knajpa,
innego cóż by?
A morska świnka
wyciąga wróżby

na katarynce,
że brunet kłamie
i jaki nosić
należy kamień.

Życie jest krótkie.
Ulica krótka.
Dzieci śpiewają
o krasnoludkach.

A śnieżek prószy.
A deszczyk leje.
Ogonów końskich
i psów złodzieje

tutaj mieszkają,
na tej ulicy,
czarnej ulicy,
lumpen-ulicy;

i nie ma wyjścia:
ciemność grobowa,
ciemność i tęskność
l00%-owa.

Hotel „Ubryk”

„Barbara Ubryk” –
dziura nad dziury;
„Barbara Ubryk” –
hotel ponury.

Pokojów nigdy
się nie przewietrza,
wszyscy wołają:
– Powietrza nie trza!

KIG_42aNie przewietrzane
izby i bety;
na oknach czarne
wiszą rolety

i dniem, i nocą.
Może to harem?
Portier śpi pod sto-
jącym zegarem.

W tzw. hallu
trzy sztuczne palmy
i plakat: WIEDZĘ
BOMBĄ ROZWALMY;

tuż oleodruk
z jakąś Wenecją
i w fotelach duchy
siedzą i szepcą,

ślęczą nad radiem,
mówią na migi –
duże kanalie
i kanalijki,

kombinujące
dzionki i nocki.
A deszczyk pada,
deszcz ciemnogrodzki.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s