BAL U SALOMONA – fragment /1933 r./

A kiedy będę bezrobotny,
moja maleńka śpiewna żono,
włożysz kapelusz swój niemodny
i suknię starą, poplamioną.

Ja mam lornetkę w głębi szafy
i rumu resztkę dla rozgrzewki.
Ach, przecież wiem, że ty potrafisz
zrobić obiad z jednej marchewki.

KIG_11I nikt nie będzie się wybierał
do nas ni dzwonił, ani pytał…
wreszcie – pocałuj Goldfedera,
Kolasińskiego albo Szmyta.

Pójdę! ach, czemu nie? wiadomo:
Życie to życie, nie przelewki.
Pójdę, jak w transie za oskomą…
Dwa większe rumy dla rozgrzewki!

Goldfeder siedzi na swym kółku:
telefon, brzuch, co się wypina,
biała kawusia z białą bułką.
A ja tak stoję, jak brzezina.

Ach, telefony, telefony!
Człowiek się wstydzi, człowiek się wstydzi.
Nie jestem przecie święty Idzi…
– Pan ma nie tylko nos czerwony,
ale coś więcej. To się widzi.

Ja – takie małe, brzydkie słówko
(człowiek jest słaby, ale krewki…).
– Uszanowanie! – i taksówką…
Dwa większe rumy dla rozgrzewki.

Ach, te podróże, te podróże!
To mżenie lamp w automobilach!
Potem dla żony cztery róże –
i to milczenie, i ta chwila.

I zapach mydła, piekło balii,
duet z posłańcem i z portierem…
A ja bełkoczę: – Szmyt w Australii,
wyjechał razem z Goldfederem.

No nic! No nie płacz – spójrz, to stokroć,
ach, nie – to róże. Nie – to storczyk.
A rano źle, a rano mokro –
w południe można spać na dworcu…

Można mieć małe zmarznięte pięści.
I gdzie popatrzysz, tam twój kraj.
Bo bezrobocie to jest nieszczęście.
a praca w firmie – czysty raj!

INGE  BARTSCH  – fragment /1934 r./

… Powiedzmy, że to było na jesieni,
dajmy na to trzy lata temu.
No, i jeśli redaktor nie zmieni,
pójdzie tak:
„Nie wytrzymała w dusznych klamrach systemu
Inge Bartsch, aktorka, po przewrocie zaginiona wśród
tajemniczych
okoliczności…”

KIG_11aA na końcu może z Rilkego coś
o miłości,
o samotności,
a tytuł prosty: Inge Bartsch.

Szkoda.
Ładna.
Młoda.
Plecy jak perski aksamit.

I było w niej coś…
kobiece,
nieuchwytne,
dalekie,
coś, co trzeba chwytać pazurami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s