SKĄPA JASNOŚĆ

Skąpa jasność_okładkaBo człowiek chory jest wygnańcem z Raju.
Schody wrogo spiętrzone dęba przed nim stają,
trawa obco się jeży niewydolnym stopom,
powietrze stawia opór jak szkło pokruszone,
niedostępną przestrzenią połyskliwie mami.
Człowiekowi choremu ucieka spod ręki
pióro, niechętna łyżka, obrót klucza prędki
– napiętnowany chory między przedmiotami.

W trudzie będzie zdobywał dni oporność senną.
W trudzie będzie w nieswojość wdzierał się codzienną,
skąpą jasność rozjarzał, to zduszał w rozpaczy.
Aż mu czasem rozświetli się – nie w Raj stracony,
tylko w bladą poświatę z niewiadomej strony,
która podsyci ból
i zachwyt
na ten ból niebaczny.

Z  ŻYCIA  BIEDRONKI

Jaka przygnębiająca nietrafność wyboru!
Wędrówki wzdłuż papierów z niedorzecznym skrętem
pod wciąż napotykanym kątem prostym.
Jaki uciążliwy
start do lotu z bezmiernej przestrzeni arkusza!
Lot – zbyt krótki i ciężki – i znowu mordęga
na jałowych, kosmatych równinach tapczanu.
A przecież tuż – tak blisko – miododajne liście,
ogród, w nim smugi wonnego powietrza.
– o p od a l nie przeczute.
Zbawienne o p o d a l.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s