WIERSZ PROGRAMOWY /1993 r./

JP_05Wcale nie o to chodzi, żeby coś zostało:
jesienny chrzęst papierów,
ogniotrwały wers
przekładany z rąk do rąk
jak magiczny kamyk.

Niech tylko gdzieś w powietrzu wyżłobi się trop
poszukującej myśli,
wyobraźni objawień.
Niech się w metaocean ludzkiego myślenia
wtopią rozterki nasze, nasze zachwycenia.

NAUKA  HISTORII / 1980 r./

Co z męki, co ze śmierci?
Nic z nich nie wyrasta.
Ani potomnych mądrość,
ani krzew kolczasty
kłujący z krzykiem niebo
aż niebo opadnie
kojącą manną
w usta skrwawione i głodne.

Co ożyje z męczarni?
Myśl jej nie ogarnie
pamięć się wzdrygnie
popiół
do ziemi przypadnie.

Twarde cisze stają kołem
– rdzawe plamy pod popiołem.

Wiersze – z tomu MAŁOMÓWNOŚĆ /1995 r./

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s