WODOCIĄGI

Gdy przodek wodę czerpał wiadrami,
mocno pracował przy tym mięśniami.
Wnet po żurawiu korbowód dodał,
i na jarzemka nastała moda.

rys_Tadeusz SurdackiStudnia głęboko była kopana,
w niej woda zimna, czysta, źródlana.
Bez opłat; z wiadra, koryta, beczki,
do picia, mycia i grochóweczki.

Minęły czasy studni i stągwi,
dziś nawet na wsi są wodociągi.
Wszędzie odmierza wodę wodomierz,
czy to Warszawa, czy to Sandomierz.

Teraz H2O jest uzdatniana;
czymś polepszana, wciąż filtrowana.
Rośnie zużycie – z nim rachuneczki,
zwłaszcza gdy w domu rosną córeczki.

Współczesny człowiek kręci kurkami,
woda do niego płynie rurami.
Zero wysiłku, pełna wygoda,
i tylko trochę tych mięśni szkoda.

autorką wiersza jest Barbara Wierzbicka

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s