O, KUP PAN TO!

W dzieciństwa mego słotne dnie
Cierpiałem na blednicę,
Więc wciąż zabierał tatuś mnie
Do badów za granicę.
W spacerach nie znosiłem pauz,
Przyciągał mnie wciąż Warenhaus,
O! o! o!
I była śród zabawek mas
Żołnierzy cała plika,
Sklepowa zachęcała nas,
By kupić żołnierzyka.
I powtarzała razy sto:
„O, kup pan to! O, kup pan to!
Bitte! Bitte! O, kup pan to!”

JT_56_Lucyna MessalŻołnierza tatuś kupił mi
W błyszczącym hełmie na łbie,
Żołnierzyk od czystości lśni,
Jak szpic na pi… ramidzie!
Lecz wkrótce go rzuciłem precz,
Bo może znudzić taka rzecz.
Fe! fe! fe!
W kąt poszedł… To zabawki los,
Gdy na nic się nie zdała,
Lecz utkwił mi sklepowej głos,
Gdy towar zachwalała:
„O, weź pan go! O, kup pan to!
O, kup pan to! O, kup pan to!
Bitte! Bitte! O, kup pan to!”

Aż tu … lat temu będzie dwa,
Spostrzegłem z miną osła,
Jak ma zabawka miastem szła,
Lecz strasznie się rozrosła!
I strój ten sam, i hełm ten sam,
Czy ja halucynacje mam?
Css… css… css…
I nagle mnie olśniła myśl,
Strzeliło coś do głowy!
Bo oto już rozumiem dziś
Treść wieszczych słów sklepowej,
Gdy powtarzała razy sto:
„Okupant to! Okupant to!
Brrrrr!!!
Okupant to!”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s