WARSZTATOWO

KI_25Rym szarpie struny sensu,
rytm biegnie we krwi strużką,
aż naraz się pokręcą,
naśmiecą, naplączą, naprószą,
i – za nim wezmę je za łeb –
już sensem rytm wykoszlawię,
a rymem niedoskonałym
całą krew sobie z żył wykrwawię.

PO  CO  TE  WIERSZE…

Zamarzam runią zieloną
nie wiem jakiego zboża,
nie pomnę skąd mnie rzucono,
kto rzucił i w jakiej porze.
Nie wiem, czym wychynę spod zimy
pszenicą? żytem? owsem?
…Piaski i dymy, dymy i gliny,
a wszystko – obce.
Poruszam źdźbłem jeszcze żywym,
z tych, co nie zmarzły, najszerszym…
A ty się jeszcze dziwisz,
po co te wiersze!

WYPOWIEDŹ

Naradzają się wciąż – ile wlezie;
od wieków trwa to śledztwo
nad sytuacją w poezji…
Czyż nie wystarczy świadectwo,
że giną religie, ideje,
rozpadają się w proch reżymy
– a wiersze się leją i leją
z rymami albo bez rymu
i nawet w najgorszym bezsensie
treść się jakaś w końcu utrzęsie?!
Wznieście czoła, precz – jeremiady,
POEZJA da sobie rady.

POEZJA

Nie wypije się tego, nie zje…
Nie lubię, nie lubię poezji!
Świdruje to cienkim ostrzem,
nalotem się lepkim rozpostrze,
żwirowatym grozi osadem…
Czeka człek, a on nie opada!

Więc niechże choć przekłuje na wylot…
Nie kłuje, ale tylko myli,
Lepi się, lecz nie przylepi…
Ot, nie mówmy o tym lepiej,
może się samo rozlezie…
Nie lubię, nie lubię poezji!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s