Kazimiera Iłłakowiczówna

… zadebiutowała na łamach „Tygodnika Ilustrowanego” w 1905 r.

KI_02JABŁONIE

W naszym sadzie zakwitły jabłonie.
stoją białym kwieciem osypane.
Gdy przy oknie moim rano stanę,
rankiem okno moje gdy odsłonię,
na kwitnące spoglądam jabłonie,
jak się chwieją wiatrem kołysane.

W 1912 r. – w Krakowie – ukazał się debiutancki  tomik, zatytułowany
„Ikarowe loty”,
który poetka podpisała jako I.K.Iłłakowicz.

OCZEKIWANIE

KI_03Jesteśmy cisi oboje
jak dwa gołębie przed burzą…
Tęsknoty i niepokoje
w dali się chmurzą.

Boję się jutra! Pogoda
nad nami lekko oddycha,
na niebie jutrzenka młoda
stoi tak cicha…

Daleko, pod barwną tęczą,
znak niewiadomy nikomu…
Może za chwilę zadźwięczą
pomruki gromu?!…

Jesteśmy senni i cisi
jak piasek wichrom powolny.
Wysoko grom losu wisi,
runąć niezdolny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s